Lekkie i chrupiące trójkąty z serem feta i ziołami. Posypane uwielbianą przeze mnie czarnuszką. Pyszne i szybkie do wykonania. Zauroczyły mnie, gdy tylko obejrzałam najnowszy numer "Kuchni".
Ciasto wyjąć z zamrażarki na około 45 minut przed przygotowaniem.
Piekarnik nagrzać do temperatury 200oC
Ser rozgnieść widelcem z ziołami.
Ciasto pokroić na kwadraty dowolnej wielkości. Na środku każdego położyć łyżkę farszu. Brzegi posmarować żółtkiem lub mlekiem - skleić. Ułożyć na papierze do pieczenia. osmarować żółtkiem, posypać czarnuszką. Piec na złoto około 15 - 20 minut.
Typowo greckie ciasto Kataifi faszerowane szpinakiem, fetą suszonymi pomidorami i pieczonym burakiem. Charakterystycznego aromatu dodaje jej świeża mięta, żurawiny i oliwki. Bardzo smaczna, choć jedzenie jej to prawdziwa przygoda... Ciasto zdaje się żyć własnym życiem i nie bardzo chce się dać okiełznać zwykłym sztućcom. Samo ciasto Kataifi jest neutralne w smaku: można je użyć zarówno do słodkich jak i słonych wypieków. Stanowi odmianę ciasta phyllo i dostępne jest w sieci "Kuchnie Świata".
Składniki:
pół opakowania ciasta Kadaifi (około 200 -250g)
250 g liści szpinaku (mrożony należy uprzednio rozmrozić)
2 ząbki czosnku
łyżka masła
6 suszonych pomidorów
100 g sera feta
1 pieczony lub gotowany burak
garść listków mięty
2 łyżki suszonej żurawiny
10 czarnych oliwek
sól, pieprz
starta gałka muszkatołowa
pół łyżeczki papryczki chilli
oliwa z oliwek (najlepiej w buteleczce z atomizerem)
Wykonanie
Ciasto rozmrozić, wyłożyć nim dno i boki średniej formy na tartę. Odłożyć około 1/4 na wierzch. Spryskać oliwą z oliwek lub oliwą z pod pomidorków suszonych.
Na patelni roztopić masło, dodać przetarty przez praskę czosnek. Krótko przesmażyć, dodać szpinak, trochę soli, pieprz i gałkę muszkatołową. Odparować, wyłożyć na ciasto.
Buraka, fetę i pomidory dowolnie pokroić. ułożyć na szpinaku. Posypać żurawiną, listkami mięty i pokrojonymi w plasterki oliwkami. Posypać chilli i pieprzem (raczej nie solić gdyż pomidory i feta są słone).
Nakryć wierzch odłożonym ciastem i skropić porządnie oliwą.
Piec do zrumienienia w temperaturze 200oC (około 25 minut).
Zainspirowane przepisem Pascala... Pieczone łódeczki z farszem pomidorowo-porowym. Miejscami, odrobinę przypominały mi ruskie pierogi, a to pewnie przez połączenie sera feta z ziemniakami - w każdym razie całość świetnie się komponuje i doskonale smakuje.
Składniki:
4-6 sztuk ziemniaków (wielkości pięści)
2 duże pory (tylko biała część)
mały słoik suszonych pomidorów w oliwie
200 g sera Feta
garść listków oregano, bazylii lub innych ziół
łyżka musztardy
1 łyżeczki wasabi lub 2 łyżeczki chrzanu
100 ml gęstej śmietany 36%
sok z połowy cytryny
sól, pieprz
Wykonanie
Piekarnik nagrzać do temperatury 200oC. Dużą blachę wyłożyć folią aluminiową. Ziemniaki umyć, osuszyć, przekroić wzdłuż na połówki (nie jest to konieczne, lecz skróci proces pieczenia). Wstawić do piekarnika na około 40 minut, aż ziemniaki zmiękną. Wyjąć z piekarnika, wydrążyć zostawiając 0,5 cm warstwę skorupki.
Pory umyć pokroić w plasterki, pomidorki rozdrobnić, a oliwę w której się moczyły rozgrzać w dużym rondlu. Podsmażyć pora na średnim ogniu lekko go soląc (około 10 minut), aż zmięknie i stanie się szklisty - nie dopuścić do zbrązowienia. Dodać pomidorki, posiekanie listki ziół i rozdrobnione środki ziemniaków. Pomieszać.
W osobnym naczyniu połączyć śmietanę, sok z cytryny, musztardę, pieprz i chrzan lub wasabi. Wlać do rondla i dokładnie pomieszać. Fetę rozdrobnić i dodać delikatnie mieszając (zostawić kilka kostek). Spróbować i ewentualnie dosolić.
Napełnić farszem łupiny ziemniaków, na wierzchu układając pozostały ser. Zapiec około 10-15 minut. Podawać udekorowane ziołami.
Doskonale skomponowana sałatka... żaden składnik nie jest w niej przypadkowy, a smaki znakomicie się uzupełniają. Ze względu na mało zachęcający wygląd nie kusiła mnie wcześniej, jednak szereg innych, bardzo udanych sałatek Pascala zmobilizował mnie do przetestowania i tego przepisu. Po obejrzeniu gotowej sałatki, poczułam niesamowitą dumę... z powodu pozostawienia kilku niewymieszanych składników do dekoracji, bo uwierzcie mi - rzadko kiedy można zobaczyć tak brzydką potrawę.
Składniki:
1 mała cukinia, pokrojona wzdłuż na ćwiartki
oliwa z oliwek
12 suszonych pomidorów, pokrojonych w paski
20 posiekanych czarnych oliwek
200 g fety, pokrojonej w kostkę
18 jajek przepiórczych, ugotowanych na twardo
10 anchois w oliwie, lekko posiekanych
5 pomidorów pokrojonych w ćwiartki
Pesto rozmarynowe:
ząbek czosnku
20 g orzechów pinii (uprażonych na suchej patelni)
12 igieł rozmarynu
pęczek bazylii
100 - 150 ml oliwy z oliwek
łyżka soku z cytryny do smaku
sól i pieprz do smaku
Wykonanie
Na patelnię grillową wlać oliwę z oliwek, usmażyć cukinię odwracając co jakiś czas.
Orzechy pinii, ząbek czosnku, rozmaryn i bazylię wrzucić do pojemnika malaksera. Zalać oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia i łyżką soku z cytryny. Wszystko zmiksować. Posolić, przyprawić pieprzem.
Cukinię pokroić w ukośne paski. Wrzuć do miski, dodać suszone pomidory, czarne oliwki, fetę, anchois i pomidory.
Rozkroić przepiórcze jaja na pół i dodać do miski. Wymieszać z rozmarynowym pesto. Dowolnie udekorować.
Ta potrawa od jakiegoś czasu mnie prześladowała. Zaczęło się od programu "Smaki Miasta", gdzie kucharz w ten sposób robił trójkąty ze szpinakiem... potem książka z przysmakami wegetarian i ta sama potrawa w postaci ciasta. Postanowiłam spróbować i nie zawiodłam się. Choć następnym razem dodam czosnek, tłustszą fetę, a wierzch ponacinam dla atrakcyjniejszego wyglądu... ale to detale, które nie zmieniają faktu, iż trójkąty były bardzo smaczne.
Składniki na 8 szt:
około 500 g liści szpinaku (najlepiej świeżych, w przypadku mrożonych, najpierw odmrozić i odcisnąć z nadmiaru wilgoci)
1 posiekana cebula
2 ząbki czosnku (można pominąć... mnie go bardzo brakowało)
200 g ciasta Pchyllo (z zamrożonego rulonu odkroiłam 2/5, a następnie rozmroziłam)
około 150 g roztopionego masła
Wykonanie
Ciasto wyjąć z zamrażarki na około 2 godziny wcześniej, odciąć wskazany kawałek, resztę z powrotem zamrozić. Odcięty kawałek powinien być szerokości około 15 cm.
Na rozgrzanej oliwie podsmażyć cebulę, pod koniec dodając czosnek i oczyszczone liście szpinaku, smażyć, aż zwiędną a wilgoć częściowo odparuje. Dodać przyprawy (uważając z solą gdyż feta jest dość słona), sok z cytryny i cukier. Odstawić.
Wbić jajko - dokładnie wymieszać.
Fetę pokroić w kostkę, dodać do szpinaku.
Policzyć płaty ciasta, podzielić na pół (tyle będzie trójkątów, więc odpowiednio rozplanować podział farszu). Jeden z płatów ciasta posmarować masłem, nakryć drugim i ponownie posmarować, na jednym końcu ułożyć farsz. Składać od strony farszu- najpierw pod kątem 45o, by powstał zaczątek trójkąta a następnie w pół i tak do wyczerpania ciasta (to proces bardzo intuicyjny - wystarczy dobrze rozpocząć). Wierzch posmarować masłem. Podobnie postąpić z pozostałymi trójkątami.
Piec 35 minut (do zrumienienia) w temperaturze 180oC. Podawać z dipem lub sałatką.
Potwierdzenie paradoksalnej natury "Feerii Smaków". Na początku pisałam, że sałatki nie są moją mocną stroną... podobnie jak zupy, jednak ostatnio jedne i drugie wychodzą mi znakomicie. Może publikując kiedyś te słowa postawiłam sobie wyzwanie i moja ambicja wzięła górę - nie wiem. W każdym razie sałatka bardzo smaczna, sycąca i oryginalna - polecam. Zainspirował mnie przepis Asi z "Kwestii Smaków", jednak proporcje zmodyfikowałam.
Składniki:
300 g Kuskusu
pół łyżeczki soli
słoik suszonych pomidorów w zalewie
200 g sera feta
5 łyżek orzeszków pini (zrumienionych na suchej patelni)
pęczek grubego szczypiorku (posiekany)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 dojrzałe avocado
sok z cytryny
kilka czarnych oliwek pokrojonych w plasterki
sól i pieprz do smaku
oliwa z oliwek
Wykonanie
Kuskus wymieszać w misce z solą, zalać wrzątkiem (cm ponad poziom kaszy). Przykryć talerzem. Mieszać widelcem co jakiś czas.
Na spory półmisek wysypać 3/4 kaszki kuskus, dodać posiekaną dymkę i pietruszkę - wymieszać. Pomidorki odsączyć, podzielić na połówki, dodać wraz z pokrojonymi w plastry oliwkami i kawałkami sera feta.
Avocado obrać, pokroić w plastry, skropić sokiem z cytryny i dodać do sałatki.
Całość posypać zrumienionymi orzeszkami pini, solą, pieprzem i polać oliwą z oliwek. Udekorować pozostałym kuskusem.
Smakosze na pewno docenią świeżą, niezwykle lekką kompozycję. Tarta idealnie nadaje się na szczególne okazje i zawsze wychodzi doskonałe. Zakochałam się w niej od pierwszej chwili i powtarzam regularnie. Jedyną jej wadą jest spory koszt. Przepis znalazłam na "Kwestii Smaku".
Składniki
250 - 300 g mrożonego ciasta fillo
200 g liści świeżego szpinaku,
2 łyżki posiekanej mięty (daje znacznie więcej)
175 g suszonych pomidorów w oleju (nie należy wylewać zalewy)
Rulon ciasta fillo rozmrozić*. Tortownicę o średnicy 24-26 cm posmarować cienką warstwą oleju. Piekarnik nagrzać do temp. 180oC.
Szpinak zalać 3 łyżkami wody i mieszając gotować przez chwilę aż zwiędnie. Dokładnie odsączyć na sicie, pokroić, doprawić gałką muszkatołową i posiekaną miętą.
Pomidory suszone odcisnąć, pokroić w plastry. Dodać do szpinaku wraz z pokrojonym serem feta, oliwkami, orzeszkami pinii i jajkami, dokładnie wymieszać. Przyprawić odrobiną soli i pieprzu.
Płat rozmrożonego ciasta fillo umieścić w tortownicy tak by brzegi wystawały poza obręcz. Przesmarować olejem z pod suszonych pomidorów, przykryć następnym płatem i tak do wyczerpania płatów ciasta. Wyłożyć farsz. Brzegi ciast zawinąć do środka pokrywając wierzch ciasta. Końcówki dowolnie pozawijać, lekko posmarować olejem, posypać orzeszkami pini.
Piec 30 minut do zrumienienia.
Uwagi i warianty przepisu
* zazwyczaj ciasta w rulonie ważą około 400 g. By otrzymać pożądaną ilość, odmierzam średnicę tortownicy, w której będę piec tartę (zwykle 25 cm) i dodaję 5 cm. Bardzo ostrym nożem odcinam pożądaną długość zmrożonego ciasta. Pozostałą część przeznaczam na inne cele.