Wyśmienite. Gdyby ktoś zapytał mnie o ulubioną potrawę, bez wahania wymieniłabym właśnie tą. Wszystko mi w niej pasuje; najbardziej zadowolona jestem, gdy mięso wyjdzie mi odpowiednio kruche i nie za mocno wysmażone. Przepis z książki "Smaki Świata - Francja"

Składniki na 4 porcje
- 16 mięsistych suszonych śliwek
- 4 łyżki brandy (lub dobrego koniaku)
- 2 łyżki wody
- 600 g polędwiczek wieprzowych
- 30 g masła
- 1 łyżka oleju
- 125 -200 ml gęstej śmietanki kremowej (polecam śmietanę w kubeczku 30% piątnicy)
- sok z połowy cytryny
- sól i pieprz
Wykonanie
Śliwki, 2 łyżki brandy i wodę włożyć do rondla o grubym dnie i powoli ogrzewać przez około 10 minut*. Odlać płyn i odstawić śliwki na bok.
Mięso umyć, bardzo starannie osuszyć, pokroić na 2 cm plastry. Posolić i oprószyć pieprzem z obu stron.
Na dużej patelni rozgrzać masło i olej. Smażyć partiami* mięso po 2-3 minuty na każda stronę.
W razie konieczności uzupełnić tłuszcz. Obsmażone mięso przekładać do rondla.
Resztę brandy ogrzać w łyżce wazowej, po czym podpalić i polać alkoholem mięso. Kiedy płomień zgaśnie, dodać śmietanę i wymieszać, aż część sosu odparuje.
Dorzucić śliwki, sok z cytryny, przyprawić do smaku solą i pieprzem.
Uwagi i warianty przepisu
* śliwki mają napęcznieć, lecz nie stracić swojego kształtu.
* zwykle smażę po 4-5 sztuk, by temp. tłuszczu zbyt się nie obniżyła.