Świeże, aromatyczne curry z kurczakiem i limonkami. Boskie. Po ciężkim: grzybowo - kapuścianym klimacie ostatnich dni - była to idealna odmiana. Kilkakrotnie wędrowaliśmy z talerzami po dokładkę. Przepis z Wielkiej Księgi Kuchni Azjatyckiej.

Składniki:
- 3 łyżki oleju
- 800 g mięsa z kurczaka bez kości (piersi lub podudzi)
- 3 limonki
- 5 listków limety
- sól
- łyżka sosu rybnego
- mleko kokosowe 300 - 400 ml
- listki kolendry
Pasta Curry
- 1 średnia cebula
- 4 ząbki czosnku
- 3 papryczki chilli
- 1 łodyga trawy cytrynowej
- 2 łyżki galgantu
- 3 listki limety
- 1/2 łyżeczki kurkumy
Wykonanie
W pojemniku blendera umieścić odrobinę rozdrobniony czosnek, cebulę, papryczki chilli (bez pestek, chyba, że danie ma być bardzo pikantne), pokrojoną białą część trawy cytrynowej, kurkumę i plasterki galgantu. Dodać pokruszone listki limety - zmiksować na gładką pastę (ze względu na specyfikę składników to może chwilę potrwać).
W rondlu rozgrzać olej, na niewielkim ogniu podsmażyć pastę około 10 minut (na dużym ogniu przyprawy zgorzknieją).
Kurczaka umyć osuszyć, pokroić na kawałki - posolić. Wrzucić do pasty curry i dokładnie wymieszać by pasta dokładnie pokryła mięso. 2 limonki przepołowić, listki limety pokruszyć, dodać do mięsa. Zalać mlekiem kokosowym dodać sos rybny i gotować na wolnym ogniu 30 - 45 minut (aż mięso będzie gotowe).
Podawać z ryżem plasterkami limonki i listkami kolendry.

