Wychowałam się w przeświadczeniu, że pierogi z mięsem są najlepsze na świecie: prababcia, babcia i mama zawsze robiły je w ten sam doskonały sposób, więc naiwnie myślałam, że to norma. Kilka lat później spróbowałam mięsnych pierogów z innego źródła i przeżyłam ogromny szok: ciężkie, suche, wiórowate i do tego bez smaku. Jeśli więc lubisz mięso, a pierogi z nim do tej pory Ci nie smakowały - wypróbuj ten przepis.

Składniki:
Na farsz:
- 700 g mięsa wołowego (antrykot, szponder lub rostbef)
- garść włoszczyzny
- 2 średnie cebule
- 500 g kapusty kiszonej
- olej
- sól, pieprz
Na ciasto:
- 4 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka ciepłej wody
- 2 jajka
- łyżeczka soli
Dodatkowo:
- skwarki, podsmażona cebula lub masło do okraszenia (podsmażyłam szałwię na maśle)
Wykonanie
Mięso ugotować (najlepiej przy okazji sporządzania rosołu) do miękkości. Odłowić, podzielić na spore cząstki.
W czasie gdy gotuje się mięso, odcisnąć kapustę z nadmiaru soku. Umieścić w garnku, zalać wodą z płaską łyżeczką soli. Przykryć i gotować na wolnym ogniu około 1 godziny. Odsączyć na sicie, lekko dociskając od czasu do czasu.
Cebulę posiekać, zezłocić na rozgrzanym oleju.
Mięso wraz z cebulą i odsączoną kapustą przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa (można dodać odrobinę jarzyn z rosołu). Posolić, dodać sporo pieprzu. Wymieszać, spróbować ewentualnie doprawić.
Składniki ciasta zagnieść ręcznie lub za pomocą miksera. Umieścić ciasto pod ściereczką by nie obeschło.
Kawałki ciasta rozwałkowywać na ulubioną grubość, podsypując delikatnie mąką. Wykrawaczką o średnicy około 10 cm wycinać kółka. Na każdym układać łyżeczkę mięsnego farszu. Sklejać brzegi.
W dużym garnku zagotować sporą ilość osolonej wody, zmniejszyć ogień do minimum. Gotować partiami pierożki, delikatnie, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką.
Podawać ze skwarkami lub roztopionym masłem.

