Kolejny udany przepis z "Wyśmienitej Kuchni Francuskiej" - nazwa książki jest więc w pełni uzasadniona. Zanim ją przygotowałam zgłębiłam tajniki smażenia wątróbki i choć do dania użyłam wieprzowej - nie cielęcej (jak było w oryginale) myślę, że potrawa nie zaznała uszczerbku na jakości. Mnie niestety ominęła przyjemność jedzenia (z powodów rodzinie znanych, którymi reszty świata nie chce zanudzać) w każdym razie mąż był zachwycony. Na potwierdzenie dodam, że zjadł całą porcję, więc chyba faktycznie przypadła mu do gustu.

Składniki:
- 400 g (2-3 plastry) wątróbki cielęcej lub wieprzowej (pokrojonej na grubość 1cm)
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki oleju
- 30 ml wytrawnego sherry lub czerwonego octu winnego
- 45 ml rosołu drobiowego
- 1 łyżka płynnego miodu
- sól, pieprz,
- mąka do oprószenia mięsa
Wykonanie
Wątróbkę umyć, osuszyć, posypać solą, pieprzem, obsypać mąką (strząsając nadmiar). Na sporej patelni rozgrzać mocno olej, dodać 1 łyżkę masła, a kiedy się roztopi - mięso. Smażyć 2 minuty z jednej i minutę z drugiej strony (mięso powinno być rumiane z zewnątrz dlatego należy je smażyć na bardzo rozgrzanej patelni). Mięso odłożyć na ogrzany talerz, nakryć, odstawić.
Na patelnię wlać wino - odparować. Wlać rosół i miód, posolić, posypać pieprzem. Mieszać ciągle podgrzewając aż sos się połączy i zredukuje. Dodać pozostałe masło i płyn, który wyciekł z mięsa.
Wątróbkę podawać z polaną sosem z tłuczonymi ziemniakami.
