Wspaniałe połączenie. Delikatne, kremowe puree wręcz genialne w smaku, ze stekiem z polędwicy wołowej. W zależności od upodobań mięso może być wysmażone lub "krwiste jak cholera", ważne by było z polędwicy. Jak zrobić kremowe puree z marchwi zdradził mi Karol Okrasa i przyznam nieskromnie, że wyszło mi niemal identyczne jak jego. Masło ziołowe na steku to pomysł z "Wyśmienitej Kuchni Francuskiej".

Składniki:
Puree z marchwi
- 5 marchewek
- 1 ziemniak
- 1,5 litra mleka
- łyżeczka soli
- 2 łyżki masła
- kilka łyżek płynnej śmietanki 36%
- pieprz, sól do smaku
Masło ziołowe
- 3 łyżki miękkiego masła
- łyżka posiekanych ziół (szałwia, tymianek, pietruszka)
- sól
- kolorowy pieprz
Steki
- 2,5 cm grubości polędwica wołowa
- olej
- płatki soli
- grubo mielony pieprz
Wykonanie
Marchew oskrobać, pokroić na kawałki umieścić w rondlu - zalać mlekiem (tak by zakryło warzywa). Gotować na małym ogniu z łyżeczką soli. Po około 10 minutach dodać obranego i pokrojonego ziemniaka. Gotować do miękkości.
Kiedy warzywa się ugotują odlać mleko, krótko opłukać zimną wodą i pozostawić na sicie, by dokładnie odciekły. Marchew i ziemniaka ponownie umieścić w rondlu, dodać masło i śmietankę (najpierw 3 łyżki, potem ewentualnie dołożyć). Ugnieść tłuczkiem następnie zmiksować blenderem. Posolić, posypać pieprzem do smaku.
Miękkie masło rozgnieść widelcem. Dodać posiekane bardzo drobno zioła i przyprawy. Pomieszać - wstawić na chwilę do lodówki.
Mięso umyć, bardzo dokładnie osuszyć, spryskać oliwą z oliwek.
Olej dobrze rozgrzać na patelni. Smażyć steki po kilka minut z każdej strony (jeżeli chcemy by były mocniej wysmażone - trochę dłużej, i po smażeniu umieszczamy je na szczelnie nakrytym folią talerzu). Pozostawić na kilka minut, żeby mięso odpoczęło. Posypać solą, pieprzem, udekorować masłem ziołowym.
Podawać z puree z marchwi.
