Delikatne mięso z farszem serowo-ziołowym. Bardzo aromatyczne danie, które na spotkaniu z Karolem Okrasą zaserwowała nam Lorentyna. Gotowałam tuż obok niej, a ponieważ moja potrawa była "ekspresowa" miałam sporo czasu na podglądanie zmagań innych blogerek. Z powodu awarii internetu mój przepis różni się odrobinę od oryginału, na szczęście pamiętałam mniej-więcej jak je przygotować. Efekt fantastyczny.

Składniki:
- 6 cienkich plastrów cielęciny
- 1/2 szklanki okruchów bułki lub nieco mniej bułki tartej
- 1/2 szklanki sera pecorino lub tartego parmezanu
- 1 jajko
- 1 żółtko
- garść posiekanej natki pietruszki
- 2 łyżki posiekanych listków szałwii + 6 całych listków
- łyżka listków tymianku
- 6 plastrów szynki parmeńskiej
- sol, pieprz
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 5 łyżek masła
- szklanka białego wina Chardonnay
- śmietanka 36% lub mąka do zagęszczenia sosu
Wykonanie
Bułkę, ser, zioła i jako wraz z dodatkowym żółtkiem wymieszać w misce. Posolić, dodać pieprz do smaku.
Mięso rozbić tłuczkiem, na każdym ułożyć plaster szynki (mojej starczyło na obłożenie mięsa z obu stron). Na niej rozsmarować 1/6 farszu - zwinąć w rulon umieszczając listek szałwii pod szynką. Roladkę obwiązać sznurkiem (ja spięłam wykałaczką).
Piekarnik nagrzać do temperatury 200oC.
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać masło, obsmażyć roladki z każdej strony. Przełożyć do żaroodpornego naczynia i wstawić do piekarnika na kilkanaście minut.
Z patelni zlać nadmiar tłuszczu, wlać wino i odparować. Przyprawić solą, pieprzem i ewentualnie świeżą szałwią. Zagęścić mąką lub dodać śmietanę (zdecydowanie preferuję to drugie) a następnie dodać sok, który wypłynął z pod mięsa. Roladki podawać z sosem i ulubionym dodatkiem np makaronem.

