Jest kilka zalet tak podanej ryby: szybko się ją przyrządza, jest zdrowa, smaczna, no i mieszkanie nie przesiąka nieprzyjemnym zapachem. Tym razem, piekłam dorsza, lecz inne ryby(np. łosoś) też dobrze się sprawdzają w tym daniu. Mąż uznał, że smakuje absolutnie genialnie, ja mam kilka zastrzeżeń, do cytryny ale postaram się was przed nimi przestrzec.

Składniki na 2 porcje:
- filet z dorsza (średniej wielkości)
- 10 pomidorków koktajlowych
- 1 cytryna
- oliwa z oliwek
- kulka mozzarelli
- 200 ml gęstej śmietany 36% (polecam czerwoną Piątnicę)
- sól
- pieprz (daje czarny choć podobno lepiej z rybą smakuje biały - ja go nie znoszę)
- zioła (koniecznie pęczek mięty i dymki oraz pół pęczka pietruszki; opcjonalnie bazylia, koperek)
Wykonanie
Piekarnik nagrzać do temp 200oC.
Płytkie naczynie żaroodporne wyłożyć podwójną warstwą folii (wzdłuż i w poprzek zostawiając długie brzegi folii by można było szczelnie nakryć danie). Przesmarować oliwą.
Dorsza umyć i bardzo dokładnie osuszyć.
Cytrynę sparzyć, skórkę zetrzeć na tarce, usunąć białe albedo (nie zrobiłam tego przez co danie miejscami było gorzkie). Obraną cytrynę pokroić w plasterki i ułożyć na dnie naczynia do zapiekania.
Dorsza ułożyć na cytrynach (można pokroić - nie trzeba), posmarować odrobiną oliwy, posolić i posypać pieprzem.
Pomidorki przepołowić, mozzarellę porwać lub pokroić w plasterki ułożyć na rybie. Zalać śmietaną.
Zioła posiekać i ułożyć na wierzchu potrawy. Szczelnie zawinąć folią. Piec, w zależności od grubości ryby od 20 do 30 minut.
