Bardzo smaczna kombinacja klasycznego makaronu ze szpinakiem, tym razem w Canelloni. Delikatności daniu nadaje spora ilość riccotty, do której osobiście nie mogę się przekonać (a konkretnie do jej konsystencji). Tak czy inaczej danie bardzo łagodne, do tego smakuje małym degustatorom z wyszukanym smakiem, więc polecam na rodzinny obiad. Jeśli jednak planujecie zjeść je w dorosłym gronie, wtedy zachęcam do wypróbowania lasagne ze szpinakiem. Przepis z książki "Makarony dla gości i rodziny"

Składniki:
- duża cebula
- 4 ząbki czosnku
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 700 g zamrożonego szpinaku w liściach lub lekko rozdrobnionego
- 50 g słupków migdałów
- 500 g sera ricotta
- sól
- pieprz
- świeżo utarta gałka muszkatołowa
- 2 jajka
- 500 ml mleka
- 350 ml wody
- kostka rosołowa (cielęca, drobiowa lub warzywna)
- 2 łyżki mąki
- 80 g parmezanu
- 250 g cannelloni
Wykonanie
Szpinak rozmrozić, odcisnąć z nadmiaru wilgoci.
Migdały uprażyć na suchej patelni, aż ładnie się zbrązowieją. Oliwę rozgrzać w rondlu dodać posiekaną cebulę, a gdy się zrumieni - posiekany czosnek. Podgrzewać stale mieszając. Wrzucić szpinak i dalej smażyć. Połowę ricotty dodać, gdy szpinak równomiernie się zagrzeje. Wymieszać doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Posypać migdałami - odstawić.
Jajka, mąkę i mleko umieścić w garnuszku, mieszając ubijaczką podgrzewać, aż sos zgęstnieje. We wrzącej wodzie rozpuścić kostkę rosołową. Dodać do beszamelu wraz z pozostałą riccottą, solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Połączyć.
Blachę o boku 24 cm wysmarować masłem.
Masę szpinakową przełożyć do szprycy, nadziać rurki, układając płasko na blasze. Zalać beszamelem (uznałam, że jest go stanowczo za dużo więc zużyłam 2/3), posypać drobno utartym parmezanem.
Piec 15 minut w temperaturze 180oC, po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 150oC i piec 20-25 minut.
